Dziennikarze to nie saperzy! Niech bomby rozminowują politycy!

-a A+

Odbyła się ważna konferencja o stosunkach polsko-ukraińskich. Organizatorzy skupili się na dwóch zagadnieniach: reformie decentralizacyjnej Ukrainy, i tym, w jakim stopniu Polska może podzielić się swoimi doświadczeniami w takich przemianach, oraz na funkcjonowaniu przestrzeni medialnej między Polską a Ukrainą w kontekście coraz trudniejszych relacji między naszymi państwami.

Konferencja odbyła się w niepowtarzalnej scenerii zamku w Dubiecku koło Przemyśla. Zebranych przywitał organizator, prezes Fundacji Centrum Badań Polska – Ukraina, Dariusz Materniak. Wiceprezydent Przemyśla, Janusz Hamryszczak zwrócił uwagę, że reforma samorządowa musi być skupiona wokół człowieka, a nie wokół rozwiązań instytucyjno-prawnych. Wzorców, zdaniem wiceprezydenta, należy szukać w państwach podobnych. W wypadku Ukrainy, takim sąsiadem jest Polska, zbliżona nie tylko granicznie, ale i mentalnościowo. Hamryszczak dodał, że incydenty, które zdarzają się po obu stronach granicy nie powinny zakłócać relacji między Polską a Ukrainą. Media natomiast wzmacniają wydźwięk tych wydarzeń.



Panel poświęcony roli mediów w stosunkach polsko-ukraińskich był nacechowany dużymi napięciami emocjonalnymi. Marek Cynkar z Polskiego Radia w Rzeszowie stwierdził że dopóki problem pamięci historycznej nie zostanie rozwiązany na najwyższym szczeblu, czyli państwowym, będzie to rozgrywane przez trzecią siłę. Wystąpienie zakończył sugestią, by z dziennikarzy nie robić saperów, bo oni nie są od rozminowywania bomb politycznych, a polityka pamięci po obu stronach, polskiej i ukraińskiej, to właśnie tykające bomby polityczne. Jurij Banachewycz z Agencji Informacyjnej Ukrinform zaapelował, żeby opracowania dziennikarskie i analityczne były w mniejszym stopniu zaangażowane, by stosunek do wydarzeń był chłodny i racjonalny.

Dr Adam Lelonek z Fundacji Centrum Badań Polska - Ukraina zwrócił uwagę, że problemy polsko-ukraińskie interesują polityków w Polsce tylko o tyle, o ile są w stanie wpłynąć na sondaże partii. Zdaniem eksperta po obydwu stronach granicy, przy rządach nie ma ekspertów od stosunków polsko-ukraińskich. W dobie wojny informacyjnej i psychologicznej dziennikarze będą stawali przed próbą oceny, jaki efekt może mieć to, co opublikują. Rosjanie adoptują się do zmieniających się warunków błyskawicznie. W Rosji dziennikarz, wedle Lelonka, jest propagandystą. W takiej sytuacji druga strona powinna wypracować model dziennikarza – analityka.

Michał Potocki z Dziennika Gazety Prawnej zwrócił uwagę, że w dobie mediów cyfrowych, demokratyczne państwo nie może wpłynąć na krzykliwy charakter publikacji, gdyż najcenniejszym wskaźnikiem jest klikalność. Media starające się publikować analityczne publikacje, będą mniej zarabiały. Halina Tereszczuk z Radia Swoboda zwróciła uwagę na fakt, że w ukraińskich mediach informujący o incydentach w Polsce często nie władają dobrze językiem polskim i nie weryfikują niesprawdzonych wiadomości, powtarzając informacje za mediami rosyjskimi.

Wasyl Rasewycz z portalu Zaxid.net zwrócił uwagę, że dziennikarze nie powinni wypowiadać się jak historycy. Dziennikarze nie prowadzą badań w archiwach, a ich zadaniem jest zapraszanie prawdziwych ekspertów, do których mają zaufanie. Niebezpieczne są zdaniem Rasewycza zbytnie uogólnienia, gdy na przykład rosyjskie media pokazują nielicznych w Polsce rusofili z komentarzem, że reprezentują oni nastroje panujące w Polsce, następnie po ukraińskiej stronie obraz ten jest powielany bez zastrzeżeń.

Panel, zatytułowany Samorządowy wymiar współpracy polsko-ukraińskiej: dokonania, stan teraźniejszy, perspektywy, był mniej emocjonalny, prelegenci bardziej skupiali się na stronie merytorycznej, tematy wystąpień były bardziej zawężone. Kristina Awramczenko z Instytutu Badań Socjoekonomicznych ISES zauważyła, że zakładana reforma administracyjna na Ukrainie przewiduje podział trójstopniowy, oparty na polskim podziale na powiaty, gminy i województwa. Artur Grossman z Fundacji Solidarności Międzynarodowej, zauważył, że Polska w ciągu 20 lat poprzez organizacje społeczne i granty stara się wspierać społeczeństwo obywatelskie na Ukrainie.

Konferencja odbyła się 10 lutego. Została zorganizowana przez Fundację Centrum Badań Polska – Ukraina. Panele prowadzili Agnieszka Piasecka i Dariusz Materniak. To już drugie spotkanie zorganizowane przez tę organizację. Miejmy nadzieję, że na stałe wejdzie ono do kalendarza wydarzeń polsko-ukraińskich.

Wojciech Jankowski

Fot. Leon Tyszczenko

14/02/2017 15:13

W naszych mediach jest coraz więcej rosyjskich „wrzutek”

Rosjanie realizują swoją propagandę. To nie ich media ją tworzą. To państwo za to płaci, państwo tym zarządza. Żadne medium bez wsparcia państwa nie jest w stanie prowadzić działalności w tej skali, co Rosjanie. Z dr. Adamem Lelonkiem rozmawiał Wojciech Jankowski.

17/02/2017 11:09

Polska ma opinię na Ukrainie kraju stabilnego

Ukraina wdraża szereg reform jednocześnie. Tego nie doświadczył żaden kraj w Europie, być może i na całym świecie. To jest okazja, żeby polskie doświadczenie implementować, pokazywać i propagować. Ukraińcy przyjmują je i ufają mu. Przyjeżdżają do Polski masowo.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.