Polskę i Ukrainę nazwano nową siłą UE

-a A+

Taką opinią w wywiadzie dla portalu Politeka o losach Donbasu, rosyjskiej krwi i geopolitycznym miejscu Ukrainy podzielił się bloger i politolog Kyryło Sazonow.

Według niego, Ukraina teraz nie zainteresuje Francji, natomiast głównymi jej partnerami są Polska i kraje bałtyckie, a w perspektywie również Rumunia.

Mówiąc o projekcie "Мiędzymorze", który zakłada jeszcze ściślejszą współpracę gospodarczą i wojskową Kijowa i Warszawy, Sazonow przypomniał o liczebności wojsk obu krajów.

"Nasza armia liczy ponad 200 tys., Polaków – 120 tys. - pisze bloger, - ale oni są wyposażeni lepiej, według standardów NATO. Ukraina i Polska razem mogą dyktować wiele warunków. Z przyłączeniem się krajów bałtyckich, z poparciem USA powstanie bardzo mocny projekt inwestycji, potencjału wojskowego i politycznego wpływu".

Jego zdaniem, jest to aktualne w kontekście destrukcyjnych procesów w Europie, która przeżywa Brexit i wzrost popularności eurosceptyków.

"Procesy wewnętrzne, które zachodzą teraz w Unii Europejskiej, rozpoczęły się od Brexitu. Eurosceptycy dochodzą do władzy. Sprawili, że UE jest bardzo niesprawna. Biurokracja ją pochłonęła. Pojawią się jakieś nowe stowarzyszenia. Młoda, najbardziej agresywna i pragmatyczna jest Europa Wschodnia (Ukraina, Polska, Rumunia, kraje bałtyckie)", — podsumował politolog.

Zdaniem politologa, Ukraina ma czym przyciągnąć nową administrację USA i dążyć do tego, aby Waszyngton odsunął Rosję. I trzeba przestać operować przyjaźnią, a zacząć mówić o wspólnym interesie.

Źródło: wschodnik.pl

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.