Marszałek Senatu RP z wizytą we Lwowie

-a A+

W dniu 12 listopada z jednodniową wizytą przebywał we Lwowie marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski.

W wywiadzie dla Kuriera Galicyjskiego wyjaśnił, że przyjechał na zaproszenie Adama Bali, dyrektora generalnego V Międzynarodowego Festiwalu „Odkrywamy Paderewskiego”, ażeby uczestniczyć w jego inauguracji. Senat RP objął patronatem honorowym to przedsięwzięcie.

Czas wolny Stanisław Karczewski wykorzystał na wizyty. Po rozmowach z przewodniczącym Lwowskiej Administracji Obwodowej Olegiem Syniutką i przewodniczącym Rady Obwodowej Aleksandrem Hanuszczynym razem złożyli kwiaty na grobach poległych w czasie protestów na Majdanie i w ATO na Donbasie, jak również na Cmentarzu Orląt i pod pomnikiem żołnierzy Ukraińskiej Armii Galicyjskiej.

Następnie wysoki gość z Polski przybył do Lwowskiej Kurii Metropolitalnej, gdzie został powitany przez arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego. Marszałek Senatu RP odwiedził Muzeum Archidiecezjalne. Po modlitwie w kaplicy przeszedł do biblioteki arcybiskupiej, gdzie spotkał się z prezesami i przedstawicielami środowisk polskich, szkół oraz mediów. Celem spotkania była rozmowa o problemach, które nurtują miejscowych Polaków. Chodziło o zwrot kościoła św. Marii Magdaleny i domu parafialnego przy kościele św. Antoniego, budowę i dalsze istnienie Domu Polskiego we Lwowie, wsparcie finansowe dla nauczycieli polskich szkół, wsparcie dziecięcej szkółki piłkarskiej Pogoni Lwów. Marszałek Senatu zapewnił, że „w miarę możliwości Polski Senat postara się rozwiązać te problemy”.

W ramach wizyty Stanisław Karczewski wspólnie z ambasadorem RP na Ukrainie Janem Piekło i konsulem generalnym RP we Lwowie Wiesławem Mazurem zwiedzili również bazylikę metropolitalną oraz plac budowy Domu Polskiego we Lwowie.

– Senat RP, ale również Rząd Polski przykładają bardzo wielką wagę do budowy tego Domu – zaznaczył w wywiadzie dla Kuriera Galicyjskiego Stanisław Karczewski. – Bardzo byśmy chcieli, by on powstał, to jest nasze marzenie. Już poszukiwanie miejsca, zorganizowanie planu trwało 25 lat, więc chcielibyśmy, ażeby budowa trwała dużo-dużo krócej. Naszym marzeniem jest to, aby ten Dom oddać do użytku, zakończyć inwestycję w 2018 roku, w 100. rocznicę odzyskania Niepodległości przez Polskę. Czy nam się uda – tego nie wiem, ale bardzo bym chciał, choć nie widzę jakichś bardzo wielkich podstępów tej budowy.

Marszałek Senatu podkreślił ważność tego Domu Polskiego nie tylko dla Polaków mieszkających we Lwowie, ale również z całej Ukrainy. Zaznaczył, że w tym Domu będzie tętniło życie kulturalne, naukowe, społeczne. Tu będą mogły odbywać się koncerty, widowiska, spektakle teatralne.

Nasza rozmowa odbywała się dzień po obchodach 98. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę. Marszałek Senatu RP przekazał życzenia dla Polaków, czytelników Kuriera Galicyjskiego:

– To wielkie święto dla naszej całej wspólnoty. Wspólnoty narodowej, wspólnoty polskiej. Chcemy tę wspólnotę umacniać. Chcemy, żeby ona była co raz silniejsza. Chcemy mieć z Polakami mieszkającymi za granicą jak najlepsze kontakty, jak najlepsze relacje po to, aby Polska i polskość tu, w tych miejscach, gdzie tak wiele śladów polskości, żyła. Ażeby to dziedzictwo narodowe tu funkcjonowało, trwało. I wszystkim organizacjom polskim bardzo serdecznie dziękuję za zaangażowanie, za pracę, za trud. Ze swojej strony, jako marszałek Senatu, mogę obiecywać państwu, że będziemy państwa wysiłek, pracę tutaj wspierać.

Wieczorem w Filharmonii Lwowskiej marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski uczestniczył w inauguracji V Międzynarodowego Festiwalu „Odkrywamy Paderewskiego”. Po ceremonii wręczenia statuetek wyróżnienia, wysłuchał premierę koncertowej wersji „Manru” Paderewskiego w specjalnej aranżacji Jerzego Maksymiuka.

Konstanty Czawaga, Eugeniusz Sało

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.