Kurier Stanisławowski

-a A+

Historia przez pryzmat wieków

Wszystko na świecie przemija powoli
Pamięć i szczęście
I to co boli.
Wszystko przemija jak chce przeznaczenie
I tylko zostaje to jedno:
WSPOMNIENIE.
Ku pamięci Oresta Bezzubiaka

24 października redaktor odnowionej gazety „Kurier Stanisławowski” Orest Bezzubiak mógłby mieć 62 lata, ale już w lipcu minął rok od jego śmierci.

4 kwietnia 1886 roku ukazał się pierwszy numer tygodnika „Kurier Stanisławowski” – polski organ kresowy, redagowany przez dra Artura Nimhina i Józefa Wierzejskiego za poradą i pomocą Gillera, drukowany przy obecnej ul. Szoty Rustawelego. Później w czasie swego pobytu w Stanisławowie naczelną redakcję „Kuriera Stanisławowskiego” objął Henryk Cepnik, podnosząc poziom tygodnika do norm dziennikarstwa wielkomiejskiego. Szereg niezwykle ciekawych artykułów wyszło w tym czasie spod jego ogólnie cenionego pióra. Tam wydrukowano jego listy o teatrze, recenzje teatralne, rozprawy historyczne, obrazy z przeszłości Stanisławowa. Ogólnie gazeta istniała do 1939 r.

Prezydent Polski Lech Kaczyński (2005–2010) mówił o Polakach na Wschodzie: „Mimo skrajnie trudnych warunków: zakazów używania języka polskiego, braku kaplic i kościołów do modlitwy, groźby więzienia czy utraty pracy i silnej presji sowietyzacyjnej, Polacy zamieszkali na terenie byłego ZSRR, pozostawali polskimi patriotami, pielęgnowali tradycje ojców, dbali o groby przodków, zachowali język choćby w modlitwie i przetrwali! Stanowią dziś część dumnego narodu polskiego”.

Taką patriotką była i jest Jadwiga Bezzubiak. Otóż nie było nic dziwnego, kiedy jej syn Orest został redaktorem odnowionego „Kuriera Stanisławowskiego”, przede wszystkim Orest zrobił to dla swojej mamy – Jadwigi. To się wydarzyło w 2005 r.

Orest Bezzubiak wznowił wydawanie tej gazety dla swej matki, która opowiada o swoim synu, że nie był członkiem żadnego towarzystwa polskiego. Ni stąd, ni zowąd postarał się, żeby odrodzić gazetę „Kurier Stanisławowski”. Mówił, że gazetę będzie wydawał, żeby zrobić przyjemność swojej matce. Gazeta istniała około dziesięciu lat.

Orest Bezubiak w 2007 r. założył organizację publiczną „Europejski Klub Stanisławowa”. Celem działalności klubu była współpraca z organizacjami pozarządowymi, fundacjami, gminami w Polsce i innych krajach UE w celu pobierania dobrych praktyk działania organizacji NGO (organizacje pozarządowe – red.) i wykorzystanie tych doświadczeń na Ukrainie.

15 sierpnia 2007 roku ukazał się pierwszy numer „Kuriera Galicyjskiego”, dwutygodnika polskiego w Stanisławowie, w którym znajdujemy informację o aktualnych wydarzeniach ważnych dla obu państw i narodów. Możemy dzięki pismu poznać życie Polaków na Ukrainie i działalność Kościoła rzymskokatolickiego.

Dzisiaj w Iwano-Frankiwsku istnieje także Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego, który mobilizuje ludzi pragnących poznać kulturę, historię i literaturę polską. Odbywają się tu zajęcia z nauczania języka polskiego, imprezy, wydarzenia i spotkania artystyczne z ciekawymi ludźmi.

Ale musimy pamiętać też o historii naszego miasta, o ludziach tworzących ducha Iwano-Frankiwska, byłego Stanisławowa. Wśród nich jest także Orest Bezzubiak, który odegrał istotną rolę dla rozwoju kultury polskiej w Iwano-Frankiwsku, przekazując ducha polskości, wyniesionego z domu, od swojej matki Jadwigi.

Julia Kłymenko,
Oksana Ostryżniuk
Uniwersytet Przykarpacki im. Wasyla Stefanyka)
Tekst ukazał się w nr 20 (288) 31 października – 16 listopada 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.